• Inwestowanie w fundusze - obrazekW sytuacji, gdy na rynkach finansowych jest nerwowo a kryzys, docierający do kolejnych krajów strefy euro, powoduje gwałtowne wahania cen akcji, surowców, obligacji i walut, inwestorzy szukają schronienia dla kapitału.

    W co najlepiej zainwestować oszczędności? Skąd mieć pewność, że inwesty­cja przyniesie zysk? Ile można zyskać? Takie, i wiele innych pytań, często zadają sobie osoby, które chciałyby korzystnie ulokować swoje pieniądze, a jednocze­śnie obawiają się ryzyka inwestowania…

    Na rynku kapitałowym występuje naturalna cykliczność, która powodu­je, że raz najlepiej inwestować w obli­gacje, innym razem najlepsze są inwesty­cje w akcje, a czasami opłaca się trzy­manie oszczędności na lokacie bankowej.

    Przykładowo, w 2001 r. największe zy­ski przyniosły inwestycje w obligacje skarbowe. Dwa lata później, w 2003 r., jak również w 2004 r., najlepsze okazało się lokowa­nie środków w akcje. Aby uchronić się przed ryzykiem, jakie niesie ze sobą zmien­ny rynek, każdy inwestor, potrzebuje odpowied­nio skonstruowanego portfela inwesty­cyjnego.

    Najlepszą metodą na ograniczenie ryzyka i uzyskiwanie w dłuższym terminie opty­malnych zysków, bez względu na koniunk­turę, jest podzielenie oszczędności pomię­dzy różne rodzaje inwestycji. Inwestor o profilu defensywnym buduje portfel 50:50, co oznacza 50% akcji i 50% obligacji. Lokowanie kapitału w różnych segmentach rynku re­dukuje ryzyko inwestycyjne, ponieważ w przypadku niższych zysków z jednej inwe­stycji (np. obligacji) można oczekiwać wyż­szych zysków z innych instrumentów za­wartych w portfelu (np. akcji).
    Czytaj całość »

  • Niepewne kursy walutSytuacja na rynku europejskiego długu wyraźnie wpływa na notowania złotego. Notowania euro zbliżają się do magicznej wartości 4,5 i uczestnicy rynku zadają sobie pytanie jaki kurs euro wyrażony w złotówkach będziemy mieli pod koniec roku. Wyprzedaż akcji i walut państw wschodzących spycha naszą walutę nieuchronnie w kierunku dalszego osłabiania. Z pewnością międzynarodowi spekulanci będą chcieli zarobić korzystając na zawirowaniach na tynkach finansowych. Na przeciwnej barykadzie stoi Narodowy Bank Polski strzegący stabilności krajowej waluty. Koniec roku to ważna data dla wyliczenia naszego zagranicznego zadłużenia przeliczanego na walutę krajową, gdyż od kursu walutowego zależy wielkość deficytu publicznego. Jeżeli sytuacja na rynkach finansowych nie ulegnie poprawie to zapowiada się emocjonująca walka o kurs euro pod koniec roku. Państwo na
    obronę naszej waluty ma trochę środków do dyspozycji. Prezes NBP ostrzegał już spekulantów, że gra przeciw złotemu może się dla nich źle skończyć. Można też spróbować sprzedawać euro otrzymane z funduszy unijnych a na koniec sięgną po rezerwy walutowe NBP. Do końca roku nasza waluta będzie miała silnego obrońcę ale później może być ciężej. Na pewno nie jest ta informacja pocieszeniem dla kredytobiorców walutowych ale pewnie szansą dla eksporterów aby zwiększyć swoje marże eksportowe wobec zbliżającej się powoli recesji.

  • Dom jako inwestycjaMieszkania są i będą doskonałą inwestycją. Bielany Wrocławskie zamieniają się w Ursynów Warszawski. W Krakowie kwitną wieżowce i apartamenty. W Łodzi powstaje prawdziwe eldorado. Ponadto w miejscowościach turystycznych domy są doskonałą inwestycją na lata. Na nieruchomościach się nie traci. Czy warto jeszcze inwestować w mieszkania?

    Popyt na nieruchomości turystyczne

    Wzrost zamożności Polaków powoduje, że coraz więcej osób kupuje drugie mieszkanie na wakacje w najbardziej atrakcyjnych rejonach Polski i krajach Unii (Rumunia, Bułgaria). Gotowi są oni płacić za luksusowe apartamenty nawet 30 tys. zł/mkw. Więcej osób decyduje się na zakup apartamentu w wybranej miejscowości turystycznej w celu czerpania zysków z najmu (związanego z rozwojem turystyki). Również więcej inwestorów zagranicznych decyduje się na zakup apartamentów w miejscowościach turystycznych w Polsce (w wyniku efektywniejszej promocji Polski zagranicą i coraz lepszej sytuacji gospodarczej naszego kraju). Nabycie apartamentu lub domku letniskowego w atrakcyjnych miejscowościach turystycznych pozwala czerpać korzyści z wynajmu w sezonie turystycznym. Sprzedaż takiej nieruchomości po kilku latach może wiązać się z wysoką stopą zwrotu, wynikającą z przewidywanego wzrostu cen.
    Czytaj całość »

  • Zapadła decyzja o zakupie nieruchomości, zakup może być w części pokryty przez gotówkę, jednak czy warto to robić, czy może lepiej tą gotówkę zainwestować? Matematyka pokazuje, że zdecydowanie bardziej opłacalnym krokiem będzie zainwestowanie gotówki.

    Postaramy się to wytłumaczyć na podstawie przykładu, w którym rozważany jest zakup nieruchomości za kwotę 300.000PLN, a nabywca posiada 100.000PLN wolnych środków, które mogłyby posłużyć jako wkład własny, lub z drugiej strony – jako inwestycja kapitału.
    Rozważany jest zatem kredyt na 200.000PLN w przypadku użycia środków jako wkładu własnego, lub 300.000PLN przy wyborze zainwestowania 100.000PLN. Dla potrzeb obliczeń przyjęliśmy 20to letni okres kredytowania (czyli średni okres w kraju) oraz 1,01% marży ponad 6 miesięczny WIBOR (czyli całkiem niska marża na obecne czasy).
    Przy wyborze wkładu własnego – sprawa jest prosta. Łączny koszt spłaty kredytu po 20tu latach wyniesie około 343 000PLN.
    Co jednak dzieje się przy wyborze z pozoru bardziej kosztownego kredytu w wysokości 300.000PLN? Koszt samego kredytu przy tych samych założeniach wyniesie około 515 000PLN – czyli o 172 000PLN więcej niż przy kredycie 200.000PLN. Czytaj całość »

  • Obligacje korporacyjneNa rynku polskim, zgodnie z ustawą o obligacjach i ustawą o ofercie publicznej, występują dwa tryby przeprowadzania emisji obligacji: prywatny i publiczny. W poniższym opracowaniu po krótce przedstawiam zasadnicze różnice pomiędzy nimi.

    Zasadnicza różnica występuje w możliwościach dotarcia do szerszego grona klientów, chętnych do objęcia obligacji. Prywatna emisja obligacji korporacyjnych ograniczona jest liczbą 99 inwestorów, którzy mogą wziąć udział w zapisach na papiery wartościowe danej spółki. Inaczej jest w przypadku oferty publicznej, gdzie o warunkach i szczegółach emisji informowanych może być więcej niż 100 osób. Ze względu na nieograniczoną liczbę inwestorów i możliwość proceduralne, ofercie publicznej zwykle towarzyszy szersza kampania informacyjna.

    Od strony formalnej w ofercie prywatnej emitent przygotowuje tylko cztery niezbędne dokumenty takie, jak: uchwała o emisji, warunki emisji, propozycja nabycia obligacji i formularz zapisu na obligacje. W tym wypadku emisja jest przeprowadzana sprawniej i po niższym koszcie aniżeli w ofercie publicznej. W ofercie prywatnej liczy się przede wszystkim krótki czas przeprowadzenia emisji, a sam proces nie jest skomplikowaną operacją. Emitent na początku ustala warunki emisji, przygotowuje dokumentację związaną z emisją, następnie przeprowadza ofertę i przydział obligacji. Z kolei zwykle przy dużych ofertach publicznych, kiedy chcemy dotrzeć do jak największego grona inwestorów, po przygotowaniu dokumentacji Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) musi zatwierdzić dokument informacyjny spółki, co wydłuża czas do rozpoczęcia formalnego proponowanie klientom obligacji. Tryb oferty publicznej jest mniej elastyczny, ze względu na duże wymogi formalne i prawne.
    Czytaj całość »